Jeździsz autem z silnikiem diesla? A przygotowałeś go do zimy?

Profesjonalna pomoc drogowa i tanie holowanie

Jeździsz autem z silnikiem diesla? A przygotowałeś go do zimy?

Grudzień 17, 2017 Blog 0

Silniki diesla mają zimą ciężko. Nie tylko te starego typu, ale, nawet bardziej, te współczesne, wydajne, wysokoprężne jednostki. Wydawałoby się, że dzięki temu, że są bardziej zaawansowane technologicznie, są bardziej przystosowane do niskich temperatur. Tak niestety nie jest. Pracują cicho, wydajnie, czasem na słuch nie odróżnić ich od benzynowych, jednak również wymagają odpowiedniej eksploatacji zimą.

Silnik wysokoprężny to jednostka, która charakteryzuje się większą sprawnością niż klasyczny silnik benzynowy, Powstaje w nim większa ilość energii, zamienianej w energię mechaniczną niż w analogicznej pojemności silniku benzynowym. Równocześnie stosunkowo niewielkie są straty energii, zamienianej w energię cieplną. Ma to swoje plusy, ale też i zasadniczy minus, czyli, wolniejsze rozgrzanie się silnika po rozruchu na zimno. Oznacza to, że silnik wysokoprężny optymalna temperatura pracy uzyskuje dopiero po przejechaniu 10, a nawet 15 kilometrów. Dlatego też nowoczesne diesle nie do końca sprawdzają się na krótkich dystansach czy podczas jazdy miejskiej.

Nie tylko diesel może mieć problem z rozruchem zimą

Zimą częstokroć temperatury spadają do wartości 25 stopni poniżej zera, co oznacza, że problem z rozruchem może mieć nawet całkiem sprawne auto. Przy tych temperaturach problemy z odpaleniem mogą mieć nawet samochody z napędem benzynowym. Dlatego, zwłaszcza w przypadku diesla, warto przygotować samochód na nadejście mrozów, kiedy to wszelkie serwisowe zaniedbania się ujawnią. Najważniejszym elementem w tym wypadku są świece żarowe. Od świec żarowych zależy temperatura, do jakiej nagrzewa się komora silnika, aby wywołać samozapłon oleju napędowego. Powinna osiągnąć temperaturę około 600 stopni Celsjusza, zwłaszcza że w dieslu nie ma czynnika inicjującego zapalenie się paliwa, jak na przykład w silniku benzynowym, gdzie takim czynnikiem jest iskra. Zły stan świec żarowych może skutecznie uniemożliwić odpalenie samochodu podczas mrozu.

Wysokoprężne diesle sprawiają niespodzianki

Silnik wysokoprężny może też sprawić niespodziankę po kilku minutach pracy podczas mrozu. Nagle gaśnie, co oznacza, że w mikroporach filtra paliwa osadziła się parafina, której kryształki wytrącają się z oleju napędowego pod wpływem niskich temperatur. Dlatego ważne jest tankowanie paliwa przejściowego i zimowego, oraz unikanie jazdy na rezerwie, a także regularna wymiana filtra paliwa. Parafina z łatwością pozamyka mikropory filtra i skutecznie odetnie dopływ paliwa do silnika. Jeśli nie musisz wymieniać filtra, to usuń przynajmniej wodę z odstojnika, ponieważ pod wpływem mrozu może zamienić się w lodowy korek.

Sprawdź akumulator przed zimą

Akumulator to podstawa zimą. Baterie te również posiadają ograniczenia, o których zapominamy przy kupnie nowej, kierując się głównie ceną. Baterie mają gwarancję rozruchu do wartości granicznych temperatur. Jedne do minus 15 stopni Celsjusza, a inne do minus 25 stopni Celsjusza.

Tankuj paliwo odpowiednie dla sezonu

Tankując paliwo zwróć uwagę, czy lejesz paliwo przejściowe, czy już zimowe, przystosowane do niskich temperatur. Możesz uzdatniać je depresatorem, dodatkami do oleju napędowego, obniżającymi temperaturę mętnienia paliwa, czyli wytrącania się parafiny. Dodatki należy stosować zawczasu, zanim parafina zacznie się wytrącać. Niewskazane są próby ulepszenia paliwa dodatkami takimi jak denaturat, dodatek benzyny czy nafty, mogące skończyć się poważniejszym uszkodzeniem układu wtryskowego. Większość aut dostosowana jest bowiem do paliwa spełniającego normy EN 590, a odstępstwa od normy mogą być szkodliwe. Zamiast dodatków warto zainwestować w podgrzewacze filtra paliwa, co przy ekstremalnie niskich temperaturach skutecznie wspomaga rozruch. Jeśli auto nie jest w podgrzewacz wyposażone, można spokojnie dokupić odpowiednie urządzenie, a montaż nie jest drogi i skomplikowany.

Zadzwoń po pomoc drogową lub pomóż sobie doraźnie

Kiedy jednak problem z odpaleniem samochodu już się pojawił, samochód zaś odmawia współpracy nie dając się uruchomić, warto na kilka godzin postawić go w ciepłym garażu lub doraźnie ogrzać filtr paliwa, choćby suszarką do włosów, tak aby parafina zgromadzona w filtrze uległa rozpuszczeniu. Nie warto również rozgrzewać silnika i odpalać go na siłę, jeśli w perspektywie mamy wyjazd do pobliskiego sklepu. Warto wówczas rozważyć spacer lub komunikację miejską.

Podsumowując, zadbaj przed zima o stan świec żarowych i filtra paliwa, tankuj paliwo zimowe, nie jeździj na rezerwie, bo wówczas do filtra trafiają dodatkowe zanieczyszczenia z dna zbiornika a także woda, co dodatkowo utrudni odpalanie. Zimą okazuje się, że każdy szczegół ma znaczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *